Czy psycholog może pomóc w odchudzaniu i innych problemach z jedzeniem?

Psychodietetyka zyskała na popularności dopiero w ostatnich latach. Okazuje się bowiem, że z jedzeniem łączy nas relacja. Jedną z pierwszych czynności, których dokonujemy, po urodzeniu się jest jedzenie. Dziecko wraz z pokarmem mamy otrzymuje bliskość, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Nic dziwnego, że tak wielu z nas ukochało sobie smak słodki i wciąż poszukuje w nim pocieszenia. Póki jednak nie uświadomimy sobie jakie mechanizmy nami sterują, będą one kierowały naszym postępowaniem i powodowały osobiste cierpienie oraz problemy związane z jedzeniem.

Gdyby stosowanie diet było proste, nie mielibyśmy aktualnie na świecie coraz wyższych statystyk dotyczących nadwagi i otyłości. Chorują dorośli i dzieci. Napisałam “chorują”, bo otyłość ma swoje rozpoznanie w klasyfikacji chorób (ICD10 – E66). Nie jest to problem jedynie słabej woli czy większego zamiłowania do czekolady niż sportu. Otyłość to choroba.

Pomiędzy tym, że wszyscy wiemy, jak należy zdrowo się odżywiać i że należy więcej się ruszać, a tym, że nie udaje nam się tego systematycznie robić stoi właśnie psychologia.

Zdrowie definiowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) to nie tylko dobrostan fizyczny, ale też psychiczny. W procesie odchudzania niestety bardzo często nie bierzemy pod uwagę złożonych potrzeb psychicznych. Swoje ciało traktujemy jak samochód, do którego należy wlać odpowiednie paliwo (zdrowe jedzenie) i pomknąć nim na autostradę (intensywny trening). Tymczasem człowiek jest dużo bardziej złożoną istotą niż auto.

Jak i komu może pomóc psycholog – 5 przykładów z praktyki psychodietetyka.

1. Osobom, które są wiecznie na diecie, a jednak ważą więcej niż wtedy, kiedy zaczęły się odchudzać.

Odchudzanie powinno być procesem, który przynosi efekty w postaci spadku masy ciała i utrzymania długofalowych efektów. Tymczasem badania bezlitośnie wskazują, że aż 80-95% osób nie potrafi utrzymać niższej wagi. W gabinecie pracujemy więc nad zbadaniem przyczyn tego stanu, stawianiem realistycznych celów i pracą nad nawykami żywieniowymi. To one są najważniejsze. To twoje codzienne decyzje decydują o tym, gdzie będziesz za dwa czy pięć lat, a nie restrykcyjna dieta, której będziesz się kurczowo trzymać przez trzy miesiące, a potem odpuścisz.

2. Osobom, które jedzą pod wpływem emocji.

Jedzenie jest przyjemne. Tak to natura wymyśliła, żebyśmy nie stracili nim zainteresowania i przetrwali. Gdyby było nudne i mało pociągające, pochłonięci różnymi sprawami ludzie umarliby z głodu, gdyż zapomnieliby jeść lub uważaliby, że to zbyt nudne zajęcie by tracić na nie czas. Nie ma w tym nic złego, jeśli od czasu do czasu zjemy coś, bo jest nam smutno, czy jesteśmy w napięciu. Jeśli jednak jedzenie staje się głównym sposobem regulowania emocji stanowi to już problem. W gabinecie pracujemy nad nauką rozpoznawania, wyrażania i radzenia sobie z różnymi stanami emocjonalnymi w sposób inny niż poprzez jedzenie. Jeśli nie jesteś głodny, rozwiązań swoich napięć nie znajdziesz w szafce ze słodyczami.

3. Osobom, dla których problemy z jedzeniem uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.

Mam tu na myśli przede wszystkim osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania — anoreksję, bulimię czy kompulsywne objadanie się. W tych przypadkach już nie chodzi o samo jedzenie, lecz o głębsze zaburzenia psychiczne, które akurat w taki sposób się manifestują. Praca w gabinecie psychodietetyka jest na ogół pracą psychoterapeutyczną w porozumieniu z lekarzem i dietetykiem. Pamiętaj, że stosowanie kolejnej diety nie pomoże wyleczyć zaburzeń odżywiania, gdyż w tych zaburzeniach nie chodzi tylko o jedzenie.

4. Rodzinom, które pragną poprawić nawyki żywieniowe ze względu na dzieci.

Jedzenie przed telewizorem, nagradzanie dzieci deserkiem za zjedzenie obiadu, brak czasu na wspólny posiłek przy rodzinnym stole, napoje słodzone zamiast wody, zupełne zakazywanie słodyczy i emocjonalne reakcje, gdy drugi rodzic podaje je dzieciom. To tylko kilka z typowych problemów wokół jedzenia występujących w rodzinach. Przy wspólnym, rodzinnym stole kształtują się nie tylko nasze nawyki żywieniowe, ale też relacje. Warto o nie zadbać. W gabinecie psycholog dokona diagnozy problemu i wypracuje wraz z rodziną satysfakcjonujące i kompromisowe rozwiązania dla wszystkich. I w tym wypadku okazuje się, że dialog jest podstawą tworzenia szczęśliwych relacji, w tym również z jedzeniem.

5. Osobom, które obsesyjnie myślą o jedzeniu, liczą każdą kalorie i zaczynają się czuć z tego powodu nieszczęśliwe, mimo, że robią to dla zdrowia.

Żyjemy w kulturze diet, w której ogromny nacisk kładzie się na zdrowe odżywianie i budowanie szczupłej fit sylwetki. Rozmawianie o dietach, o odchudzaniu, czy mówienie źle o swoim wyglądzie jest tak powszechne, że w zasadzie nikogo już nie dziwi. Czasami trzeba sobie po prostu uświadomić, że to presja z zewnątrz sprawia, że jesteśmy z siebie ciągle niezadowoleni. Zaprzestanie takiego obsesyjnego podejścia do diet i nauka ciałożyczliwości wobec siebie TU I TERAZ może okazać się sposobem na osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Czasami pięć dodatkowych kilogramów jest lepsze dla naszego zdrowia i samopoczucia.

Podsumowując, konsultacja z psychodietetykiem może być bardzo pomocna w nawiązaniu zdrowszej relacji z jedzeniem. Czasami to zdrowsze podejście prowadzi do zrzucenia zbędnych kilogramów bez większego wysiłku z naszej strony.  Podopieczni zazwyczaj chcą się pozbyć kilku kilogramów, gdyż wierzą, że ich życie odmieni się na lepsze, a oni będą szczęśliwszy, gdy schudną. Nie zdają sobie sprawy z tego, że często nie kilogramy są największym obciążeniem a inne problemy, nad którymi należy się pochylić, by nie trzeba było sięgać do lodówki po ukojenie swojego bólu.

Jeśli problemy opisane przez autorkę są ci bliskie, umów się już dziś na konsultacje do naszej specjalistki